
Blink Beauty Cam: Face Makeup
autorstwa Flexim
4,4
- Bezpieczeństwo
- 100% Safe
- Kategoria
- Uroda
- Oceny
- 4,4
- Cena
- Free
- Pobierz
- 1.00M
Ta aplikacja jest bezpieczna, niezawodna i bezpłatna w instalacji. Możesz ją szybko pobrać bez ryzyka zainfekowania złośliwym oprogramowaniem.
Zrzuty ekranu







Analiza autorstwa Getfullapps
Przez pierwsze dni z Blink Beauty Cam: Face Makeup najłatwiej docenić brak długiego przygotowania: wybieram selfie, sprawdzam kilka efektów i szybko widzę, czy zdjęcie ma już odpowiedni charakter. To aplikacja z kategorii uroda od Flexim, dostępna bez opłat i przeznaczona dla osób od PEGI 3. Jej podstawowy pomysł jest prosty, ale przy codziennym używaniu liczy się coś więcej niż pierwsze wrażenie: czy oszczędza mi czas także wtedy, gdy nowość filtrów przestaje bawić?
Pierwszy tydzień: szybki efekt bez nauki edycji
Jeśli szukasz prostego sposobu na poprawienie selfie przed wysłaniem go znajomym albo opublikowaniem w mediach społecznościowych, Blink Beauty Cam: Face Makeup jest aplikacją, którą warto sprawdzić. Ja odbieram ją przede wszystkim jako mobilne studio szybkich poprawek: zamiast długo pracować nad zdjęciem, można od razu przejść do filtrów makijażu, wygładzenia skóry i retuszu twarzy. To aplikacja z kategorii uroda, dostępna bez opłat, przeznaczona dla użytkowników od PEGI 3.
Najważniejsze pytanie nie brzmi jednak: „czy ma dużo efektów?”, tylko „czy pasuje do mojego sposobu robienia zdjęć?”. Blink Beauty Cam najlepiej sprawdza się wtedy, gdy liczy się tempo i atrakcyjny wygląd bez nauki skomplikowanego edytora. Jeżeli potrzebujesz precyzyjnej obróbki każdego fragmentu kadru, pracy na warstwach albo pełnej kontroli nad kolorami, zwykły edytor zdjęć może okazać się lepszym wyborem.
Jak ocenić, czy Blink Beauty Cam pasuje do Twoich selfie
Podczas testowania takiej aplikacji zwracam uwagę na kilka rzeczy. Po pierwsze, sprawdzam, czy efekt da się uzyskać szybko, bez przeklikiwania wielu ekranów. Po drugie, patrzę, czy retusz nadal przypomina prawdziwą twarz. Po trzecie, ważna jest wygoda dla osoby, która nie chce poznawać technicznych funkcji edycji. Blink Beauty Cam jest zbudowana właśnie wokół tego prostego scenariusza.
Aplikacja od Flexim koncentruje się na twarzy, więc jej sens najlepiej widać przy portretach i zdjęciach wykonywanych przednią kamerą. Filtry do makijażu mogą przydać się wtedy, gdy chcesz szybko zmienić charakter zdjęcia, a narzędzia związane z gładką skórą pomagają ograniczyć widoczność drobnych niedoskonałości. Nie traktowałbym ich jednak jako zamiennika profesjonalnego makijażu ani dokładnego retuszu wykonywanego przez grafika.
W praktyce decyzję ułatwia odpowiedź na trzy pytania. Czy robisz głównie zdjęcia twarzy? Czy zależy Ci na gotowym efekcie bardziej niż na ręcznym dopracowaniu każdego szczegółu? Czy akceptujesz model, w którym część funkcji może być dostępna w zakupach w aplikacji? Jeśli odpowiadasz twierdząco, ten kierunek ma sens.
Jeżeli natomiast najczęściej edytujesz krajobrazy, zdjęcia produktów, całe sylwetki albo fotografie z wieloma osobami, możliwości skoncentrowane na twarzy nie będą tak przydatne. W takim przypadku lepiej zacząć od uniwersalnego edytora, który daje większą kontrolę nad kadrowaniem, ekspozycją i kolorystyką.
Artykuły, które warto przeczytać w następnej kolejności

Magic Tiles 3 zamienia krótką przerwę w próbę rytmu

WhatsApp rośnie dzięki rozmowom, które skupiają całe życie towarzyskie

Vehicle Masters nagradza cierpliwość i precyzję za kierownicą

Clash Royale pod presją: co się dzieje po błędzie, przerwaniu meczu i utracie połączenia

Amazon Zakupy: kiedy przyjedzie paczka? Śledzenie przesyłki w praktyce

Ludo King® i przyszłość planszówek na telefon: sama kostka już nie wystarczy
Pierwsze wrażenie i codzienny sposób korzystania
Po uruchomieniu Blink Beauty Cam najłatwiej myśleć o niej jak o narzędziu do szybkiego przygotowania zdjęcia, a nie jak o rozbudowanym programie graficznym. To ważna różnica. W aplikacjach tego typu łatwo zgubić się w dziesiątkach ustawień, natomiast tutaj główną rolę odgrywa bezpośrednia praca z twarzą i efektem wizualnym.
Najwygodniejszy scenariusz wygląda tak: wybierasz lub wykonujesz selfie, sprawdzasz, jak wygląda wygładzenie, a potem dobierasz filtr makijażu pasujący do okazji. Przy zdjęciu na profil można zacząć od subtelnego efektu, a dopiero później zwiększać intensywność. To rozsądniejsze niż natychmiastowe ustawienie najmocniejszego filtra, ponieważ przesadny retusz szybko odbiera twarzy naturalność.
Najlepszy rezultat daje mała korekta oglądana na całym zdjęciu, nie maksymalna intensywność pojedynczego efektu. To praktyczna wskazówka, która ma szczególne znaczenie przy wygładzaniu skóry. Z bliska mocny filtr może wyglądać efektownie, lecz po oddaleniu fotografii twarz może stać się zbyt jednolita i pozbawiona szczegółów.
Filtry makijażu: szybkość zamiast ręcznej precyzji
Filtry makijażu są największą przewagą tej aplikacji nad zwykłym aparatem telefonu. Nie musisz osobno dobierać odcienia, poprawiać kilku obszarów i kontrolować każdego elementu. Wybierasz gotowy styl, a Blink Beauty Cam pomaga nadać selfie bardziej dopracowany wygląd.
To rozwiązanie szczególnie dobrze pasuje do spontanicznych zdjęć. Wyobraź sobie sytuację, w której przed spotkaniem robisz kilka fotografii przy niezbyt korzystnym świetle. Nie chcesz otwierać rozbudowanego edytora, poprawiać kontrastu, szukać narzędzia do skóry i dopiero potem zastanawiać się nad makijażem. Tutaj możesz szybko porównać dostępne warianty, wybrać spokojniejszy efekt i przejść dalej.
Minusem gotowych filtrów jest mniejsza kontrola. Jeśli masz konkretną wizję, na przykład chcesz poprawić tylko jeden element twarzy, automatyczny styl może działać zbyt szeroko. Wtedy narzędzie ręczne w innej aplikacji będzie bardziej odpowiednie. Blink Beauty Cam wygrywa komfortem, ale niekoniecznie dokładnością dla wymagającego użytkownika.
Warto też dopasować intensywność do światła. Przy jasnym, równym oświetleniu delikatny filtr zwykle wystarcza. Przy ostrym świetle bocznym mocniejsze wygładzenie może ukryć cienie, ale jednocześnie sprawić, że kontury twarzy będą wyglądały nienaturalnie. Dlatego przed zapisaniem zdjęcia dobrze obejrzeć je nie tylko w podglądzie z bliska, lecz także w pełnym kadrze.
Retusz twarzy i wygładzanie skóry
Retusz twarzy jest przydatny wtedy, gdy chcesz szybko usunąć wrażenie zmęczenia lub ograniczyć widoczność drobnych zmian skóry. W mojej ocenie powinien być używany jako korekta, a nie jako całkowita zmiana wyglądu. Zdjęcie nadal powinno przypominać osobę, która je zrobiła.
Dobrym sposobem pracy jest najpierw ustawienie najmniejszej zauważalnej poprawy, a następnie zwiększanie jej tylko wtedy, gdy fotografia nadal wygląda naturalnie. Ta metoda pomaga uniknąć częstego problemu aplikacji upiększających: twarz jest gładka, ale traci fakturę i wygląda jak nałożona maska.
Nie ograniczałbym zastosowania do zdjęć publikowanych publicznie. Takie narzędzie może być przydatne przy fotografii do awatara, szybkim portrecie do komunikatora albo pamiątkowym zdjęciu wykonanym w pośpiechu. Trzeba jednak pamiętać, że retusz nie naprawi złego kadru. Jeśli twarz jest bardzo ciemna, ucięta albo rozmazana, filtr nie zastąpi poprawnego zdjęcia.
Wartość po miesiącu: kiedy aplikacja zostaje w telefonie
Po początkowym sprawdzaniu efektów regularna wartość zależy od nawyku: czy często wracam do selfie i czy wolę poprawić je w jednym, prostym miejscu? Dla mnie aplikacja ma największy sens jako etap między wyborem zdjęcia a wysłaniem go, a nie jako osobny projekt edycyjny. Jeśli robię portret tylko okazjonalnie, równie dobrze wystarczy aparat i podstawowa korekta w galerii. Gdy jednak kilka razy w tygodniu przygotowuję zdjęcie profilowe, awatar albo szybkie selfie do znajomych, krótka ścieżka do makijażu i retuszu zaczyna oszczędzać wysiłek.
Praktyczny sposób na uniknięcie powtarzalnego, sztucznego wyglądu to nie przywiązywać się do jednego ustawienia. Zamiast kopiować ten sam mocny efekt na każde zdjęcie, wybieram go dopiero po ocenie światła, kąta i odległości twarzy od aparatu. Taki wybór jest odrobinę wolniejszy, ale ogranicza wrażenie, że wszystkie portrety są wariantami jednego filtra. To ważne zwłaszcza wtedy, gdy zdjęcia mają być używane obok siebie w profilu.
Warto też oddzielić dwie potrzeby: poprawienie pojedynczego selfie i utrzymanie spójnej obróbki większej serii. Blink Beauty Cam jest wygodna w pierwszym przypadku, natomiast przy zdjęciach z różnych dni automatycznie dobrany efekt może dać nierówny rezultat. Jeśli zależy Ci na konsekwentnej kolorystyce całego zestawu, ręczny edytor z kontrolą nad ustawieniami będzie rozsądniejszy. Nie traktuję tego jako powodu, by skreślać aplikację, tylko jako granicę jej codziennej roli.
Gdzie aplikacja wygrywa z typowymi alternatywami
W porównaniu ze zwykłą aplikacją aparatu Blink Beauty Cam ma przewagę natychmiastowej stylizacji. Standardowy aparat pokaże Ci obraz bliższy rzeczywistości, ale nie zaproponuje od razu makijażu i wygładzenia skóry. Jeżeli Twoim celem jest gotowe selfie, dodatkowy etap edycji w Blink Beauty Cam może być po prostu wygodniejszy.
W porównaniu z rozbudowanym edytorem zdjęć aplikacja wygrywa krótszą ścieżką do rezultatu. Nie musisz znać nazw narzędzi, rozumieć masek ani kontrolować wielu parametrów. To dobry wybór dla osoby, która chce zrobić zdjęcie, poprawić twarz i skończyć pracę w kilka chwil.
W porównaniu z aplikacją skupioną wyłącznie na filtrach Blink Beauty Cam ma bardziej praktyczny charakter, bo łączy stylizację z retuszem twarzy i wygładzaniem skóry. Dla mnie ta kombinacja jest ważniejsza niż sama liczba efektów. Możliwość przejścia od makijażu do delikatnej korekty bez zmiany programu upraszcza cały proces.
Wybór między tymi rozwiązaniami warto uzależnić od zdjęcia, a nie od przyzwyczajenia do jednej aplikacji. Do spontanicznego portretu, który ma szybko wyglądać schludniej, gotowa stylizacja jest wygodna. Do fotografii, w której liczy się wierne odwzorowanie produktu, precyzyjne kolory albo równomierna obróbka całego kadru, lepiej sięgnąć po zwykły aparat lub edytor z ręcznymi narzędziami. To właśnie ten podział pozwala korzystać z Blink Beauty Cam bez oczekiwania, że zastąpi wszystkie programy do zdjęć.
Kiedy inna aplikacja będzie rozsądniejsza
Nie poleciłbym Blink Beauty Cam osobie, która chce mieć pełną kontrolę nad każdym pikselem zdjęcia. Jeśli fotografujesz produkty, przygotowujesz materiały do pracy albo zależy Ci na precyzyjnym dopasowaniu kolorów, wybierz narzędzie z ręcznymi suwakami i bardziej rozbudowaną edycją.
Alternatywa może być też lepsza, gdy zależy Ci na jednolitym stylu wielu fotografii. Aplikacja nastawiona na selfie pomaga szybko poprawić pojedynczy portret, ale do większej serii zdjęć przydatne bywają funkcje kopiowania ustawień, pracy na projektach i dokładnego zarządzania plikami. Nie jest to wada samej koncepcji Blink Beauty Cam, tylko konsekwencja jej nastawienia na szybkie zdjęcia twarzy.
Ostrożność zalecam również osobom, które nie lubią zakupów wewnątrz aplikacji. Blink Beauty Cam można pobrać bezpłatnie, ale przy rozliczaniu przez Google Play zakupy w aplikacji mieszczą się w przedziale od 6,69 zł do 82,99 zł. Przed zaakceptowaniem płatnej opcji warto sprawdzić, czy konkretny efekt rzeczywiście jest potrzebny, zamiast wybierać go impulsywnie.
Utrzymanie: sprawdzanie kosztów i zgodności z telefonem
W codziennym użyciu utrzymanie tej aplikacji nie powinno wymagać specjalnego planu. Wystarczy od czasu do czasu sprawdzić, czy nadal spełnia Twoją potrzebę i czy nie kupujesz opcji tylko dlatego, że pojawiła się podczas edycji. Można korzystać z niej bez opłat, a płatne zakupy w aplikacji przy rozliczeniu przez Google Play mieszczą się w przedziale od 6,69 zł do 82,99 zł. Ponieważ zakres cen jest szeroki, przed potwierdzeniem zakupu warto ocenić konkretną pozycję i zastanowić się, czy faktycznie przyspieszy Twoją pracę.
Wymagania systemowe są przyjazne starszym urządzeniom: aplikacja działa od Androida 7.0, a jej aktualna wersja to 2.1.7. Sam minimalny system nie przesądza jednak o komforcie na każdym telefonie. Jeżeli masz starszy sprzęt, najlepiej zacząć od krótkiej próby na jednym zdjęciu i sprawdzić, czy obsługa jest płynna oraz czy zapisany efekt odpowiada temu, co widzisz podczas edycji. To bardziej praktyczny test niż zakładanie, że każdy telefon zachowa się identycznie.
W sklepie aplikacja ma średnią ocenę 4,4 na podstawie około 14 tysięcy ocen, a liczba instalacji przekracza milion. To wskazuje, że pomysł trafia do szerokiej grupy osób, ale nie odpowiada na indywidualne pytanie, czy filtry będą pasować do Twojego gustu. Lepiej sprawdzić kilka własnych zdjęć w różnych warunkach niż opierać decyzję wyłącznie na popularności. Aplikacja ukazała się 6 stycznia 2023 roku, a jej obecna wersja to 2.1.7.
Źródła zmęczenia: filtry, powtarzalność i oczekiwania
Najłatwiej stracić zainteresowanie aplikacją, jeśli każda edycja kończy się podobnym, mocno wygładzonym portretem. Początkowo porównywanie efektów bywa przyjemne, ale z czasem może pojawić się pokusa, by zaakceptować pierwszy atrakcyjny podgląd bez sprawdzenia zdjęcia w całości. Ja wolę zrobić krótką przerwę przed zapisaniem i spojrzeć na twarz tak, jak zobaczy ją ktoś przeglądający zdjęcie w małym rozmiarze. Dzięki temu łatwiej zauważyć, czy poprawka nadal wygląda jak subtelna stylizacja.
Drugim źródłem znużenia jest używanie filtra w sytuacjach, w których problemem nie jest wygląd skóry, lecz samo zdjęcie. Nieostrość, niekorzystny kadr i trudne oświetlenie zwykle wymagają zmiany ujęcia, a nie mocniejszego retuszu. Jeśli zaczynam poprawiać fotografię, która od początku mi nie odpowiada, często szybciej i lepiej jest zrobić kolejne selfie przy oknie lub zmienić kąt. Taki wybór ogranicza też niepotrzebne poprawki.
Warto pilnować, by aplikacja była narzędziem, a nie obowiązkowym etapem przed każdym udostępnieniem zdjęcia. Jeżeli chwytam się retuszu nawet wtedy, gdy podoba mi się oryginał, robię sobie przerwę i porównuję obie wersje. Dla młodszych użytkowników i rodzin istotne jest też rozsądne podejście do filtrów: oznaczenie PEGI 3 opisuje kategorię wiekową, ale nie zastępuje rozmowy o tym, że efekty zmieniają obraz i nie powinny wyznaczać standardu wyglądu.
Praktyczny sposób na naturalne selfie
Mój sprawdzony schemat zaczyna się od wyboru najlepszego ujęcia, a nie od filtra. Najpierw odrzucam fotografie poruszone lub źle oświetlone. Potem wybieram najdelikatniejszy efekt makijażu i sprawdzam twarz w pełnym kadrze. Dopiero na końcu reguluję wygładzenie skóry.
Warto porównać zdjęcie po edycji z oryginałem, ale nie po to, żeby całkowicie wrócić do wersji bez zmian. Chodzi o sprawdzenie, czy retusz nie zmienił proporcji twarzy i czy oczy, usta oraz włosy nadal wyglądają wiarygodnie. To szczególnie istotne przy zdjęciach publikowanych jako profilowe, bo będą oglądane w małym rozmiarze.
Jeśli tworzysz selfie w różnych warunkach, nie używaj jednego filtra automatycznie do każdego zdjęcia. Oświetlenie w pomieszczeniu, światło dzienne i wieczorna fotografia mogą wymagać zupełnie innej intensywności. Ten prosty nawyk daje większą poprawę niż wybieranie coraz mocniejszego efektu.
Przy zdjęciach grupowych zachowałbym ostrożność. Narzędzia skoncentrowane na twarzy mogą być wygodne przy pojedynczym portrecie, lecz na fotografii z kilkoma osobami rezultat może wyglądać nierówno. W takiej sytuacji lepiej zastosować subtelny filtr do całego obrazu albo skorzystać z uniwersalnego edytora.
Dla kogo to dobry wybór, a kto powinien odpuścić
Blink Beauty Cam: Face Makeup poleciłbym osobom, które często robią selfie i chcą szybko nadać im bardziej dopracowany wygląd. Spodoba się także użytkownikom, którzy nie czują się pewnie w rozbudowanych programach i wolą gotowe, łatwe do porównania warianty. Dobrze pasuje do codziennych zdjęć, awatarów i spontanicznych publikacji.
Nie jest to mój pierwszy wybór dla profesjonalnego fotografa, osoby obrabiającej zdjęcia do pracy ani użytkownika oczekującego bardzo naturalnej, ręcznej korekty każdego szczegółu. Także ktoś, kto nie chce nawet oglądać płatnych opcji, powinien przed regularnym używaniem sprawdzić, czy darmowy zakres odpowiada jego potrzebom.
Aplikacja ma również sens dla rodzica lub młodszego użytkownika, który szuka prostego narzędzia do zabawy wyglądem zdjęcia, ponieważ ma oznaczenie PEGI 3. Mimo tego warto zachować zdrowy dystans do filtrów upiększających i pamiętać, że są one formą stylizacji, a nie obiektywną oceną wyglądu.
Moja rekomendacja po sprawdzeniu najważniejszych scenariuszy
W mojej ocenie Blink Beauty Cam jest udaną, wyspecjalizowaną aplikacją do szybkich selfie. Jej największą zaletą nie jest obietnica zastąpienia wszystkich edytorów, tylko połączenie makijażu, wygładzania skóry i retuszu twarzy w prostym przepływie pracy. Jeśli właśnie tego potrzebujesz, przejście z typowego aparatu może być odczuwalną wygodą.
Najlepiej zacząć bez płacenia, wykonać kilka zdjęć w różnym świetle i sprawdzić, czy efekty wyglądają naturalnie na Twojej twarzy. Dopiero później warto rozważyć zakup dodatkowych opcji w przedziale od 6,69 zł do 82,99 zł, jeśli rzeczywiście przyspieszają pracę. Nie kupowałbym ich tylko dlatego, że są widoczne w aplikacji.
Moja końcowa rada jest prosta: wybierz Blink Beauty Cam, gdy cenisz szybkość, gotowe filtry i poprawę portretu bez technicznej nauki. Zostań przy zwykłym edytorze, jeśli potrzebujesz uniwersalności, ręcznej kontroli i pracy nad całym zdjęciem. Jako bezpłatne narzędzie do codziennych selfie aplikacja Flexim wypada przekonująco, pod warunkiem że traktujesz retusz jako delikatne wsparcie, a nie sposób na całkowite zmienianie twarzy.
Zalety
- Szybkie filtry działają płynnie nawet podczas robienia zdjęć.
- Duży wybór makijaży pozwala łatwo zmienić styl fotografii.
- Intuicyjny interfejs nie wymaga wcześniejszej znajomości edytorów.
- Efekty można dopasować do różnych typów zdjęć i oświetlenia.
- Gotowe zdjęcia łatwo zapisać lub udostępnić w mediach społecznościowych.
Wady
- Część atrakcyjnych filtrów jest dostępna dopiero w wersji premium.
- Niektóre efekty mogą wyglądać zbyt sztucznie przy mocnym ustawieniu.
- Aplikacja może wymagać dostępu do aparatu i pamięci urządzenia.
- Reklamy potrafią pojawiać się podczas korzystania z bezpłatnych funkcji.
- Eksport w wyższej jakości może być ograniczony na wybranych urządzeniach.
Często zadawane pytania dotyczące Blink Beauty Cam: Face Makeup
Czym jest Blink Beauty Cam: Face Makeup i do czego służy?
Blink Beauty Cam: Face Makeup to aplikacja do edycji zdjęć i selfie, skoncentrowana na wirtualnym makijażu oraz poprawianiu wyglądu twarzy. Umożliwia między innymi wygładzenie skóry, korektę niedoskonałości, zmianę koloru ust, dodanie cieni do powiek i zastosowanie gotowych filtrów. To narzędzie dla osób, które chcą szybko przygotować atrakcyjne zdjęcie do mediów społecznościowych bez korzystania z zaawansowanych programów graficznych.
Czy Blink Beauty Cam: Face Makeup jest darmowa?
Aplikację można zwykle pobrać i uruchomić bez opłat, jednak część funkcji może być dostępna wyłącznie w wersji premium. Dotyczy to często bardziej zaawansowanych efektów makijażu, dodatkowych filtrów, usuwania reklam lub eksportu zdjęć bez ograniczeń. Przed potwierdzeniem zakupu warto sprawdzić ekran subskrypcji, jej cenę, długość okresu próbnego oraz zasady automatycznego odnawiania.
Czy aplikacja działa na zdjęciach z galerii i podczas robienia selfie?
Blink Beauty Cam: Face Makeup jest przeznaczona zarówno do edycji wcześniej wykonanych zdjęć, jak i do przygotowywania selfie z użyciem efektów upiększających. W zależności od wersji aplikacji dostępność poszczególnych narzędzi może się różnić między trybem aparatu a edycją fotografii z galerii. Najlepsze rezultaty uzyskuje się przy dobrym oświetleniu i wyraźnie widocznej twarzy.
Czy efekty makijażu wyglądają naturalnie?
Naturalność efektu zależy od wybranego filtra, intensywności ustawień oraz jakości zdjęcia. Przy delikatnym poziomie retuszu aplikacja może subtelnie poprawić koloryt skóry, podkreślić oczy lub usta i usunąć drobne niedoskonałości. Mocniejsze ustawienia mogą jednak sprawić, że twarz będzie wyglądała mniej realistycznie. Dlatego warto regulować suwaki ręcznie, zamiast stosować wszystkie efekty z maksymalną intensywnością.
Czy korzystanie z Blink Beauty Cam: Face Makeup jest bezpieczne dla prywatności?
Przed rozpoczęciem pracy aplikacja może poprosić o dostęp do aparatu, zdjęć lub pamięci urządzenia. Są to uprawnienia potrzebne do wykonywania i edytowania fotografii, ale przed instalacją warto zapoznać się z polityką prywatności oraz informacjami w sklepie Google Play lub App Store. Należy również sprawdzić, czy zdjęcia są przetwarzane lokalnie, czy mogą być przesyłane na serwery i w jakim celu.
Blink Beauty Cam: Face Makeup
Ta witryna zawiera niezależne informacje o aplikacjach innych firm i nie jest powiązana z żadną z prezentowanych tu aplikacji ani nie jest ich właścicielem, deweloperem czy dystrybutorem. Nazwy aplikacji, logotypy i znaki towarowe należą do ich właścicieli. Dane dewelopera podano w celach informacyjnych. Skontaktuj się bezpośrednio z deweloperem za pośrednictwem adresu caohuy.truongnguyen@gmail.com, odwiedź stronę https://flexim-global.blogspot.com/app-ads.txt lub zapoznaj się z jego https://sites.google.com/view/privacy-policy-blink.













